cocofli

Reportaż: Cocofli, czyli kawiarnia, gdzie rozmowa się klei

wpis w: Na mieście, Notatnik | 0

Lubię testować nowe miejsca. Ale są też takie, do których wracam i za każdym razem odkrywam je na nowo. Taką kawiarnią jest Cocofli. Kawiarnia znajduje się w Dzielnicy Czterech Świątyń we Wrocławiu – mojej gastronomicznej ulubienicy. To niewielki lokal niedaleko Rynku.

 

Wchodząc pierwszy raz do tego miejsca pomyślałam, że to hybryda idealna. Połączenie tych kawiarenek stylizowanych na lata 20, tak modnych jeszcze kilka lat temu, i hipsterskich knajpek, w których zawsze pełno ciekawych osobowości. Półki pełne książek, cicha muza, która wpadnie w ucho każdemu (czy jest na sali ktoś, kto nie kocha Claptona?!) i przyjemny półmrok. Miejsce idealne na randkę, leniwą kawę z przyjaciółką lub wagary od pracy przy biurku.

Nie opowiem Wam o rozpiętości menu w Cocofli, bo zawsze wybieram tu kawę. Ale to wcale nie jest nudną sprawą! Wybór metody parzenia jest prosty – któraś z modnych alternatyw lub coś dla prawdziwych hipsterów – Iikone, czyli alternatywna metoda stworzona przez wrocławskiego baristę, dostępna tylko tam. Przelewowa, podobna do dripa, różni się tym, że filtr przez cały czas ma dostęp do powietrza. Dzięki temu smak kawy jest intensywny, ale łagodny. Uwielbiam Cocofli za to, że wybór ziaren zajmuje mi 5-20 minut. Kilka, a czasem nawet kilkanaście rodzajów kaw czeka na powąchanie, przeczytanie etykietki i dyskusję z baristą. Gdy już decyzja zapadnie, nigdy jej nie żałuję. Kawa jest po prostu pyszna!

Oprócz „małej czarnej”, która okazuje się wcale nie być taka prosta, Cocofli serwuje ciasta, które dostarcza im manufaktura cukiernicza Słodko. Wielu za ich sernik z masłem orzechowym jest w stanie zrobić brzydkie rzeczy. Cóż, należę do tej grupy. Oprócz tego proponuję trufle. Suszone owoce, orzechy, bakalie i kakao. Rewelacja.

Gdy nie mam towarzystwa, najlepszą rozrywką jest buszowanie po półkach ze skandynawskimi bajkami. „Pan Muffin postanawia umrzeć” i jemu podobne historie. Cocofli to także autorska księgarnia wydawnictwa „Formaty”, więc grzech nie poczytać!

Kawiarnia słynie też z doskonałych win. Nie miałam przyjemności degustować, ale podobno sobotnie wieczory w tym miejscu bywają „upojne”. Wierzę na słowo – uginające się półki z trunkami wyglądają smakowicie burżujsko.

W Cocofli warto wpaść na popołudniową kawę. Wziąć oddech, zostawić za drzwiami zgiełk miasta i zacząć inspirującą rozmowę. Z baristą, z przyjacielem, z osobą z sąsiedniego stolika. To miejsce, gdzie po prostu rozmowa się klei.

 

Adres: ul. Włodkowica 9, Wrocław
FB: https://www.facebook.com/Cocofli/
Ceny: kawa (alternatywy) 10-12zł, ciasto 10-15 zł, trufle ok. 3zł za 100 g