Sałatka z truskawkami i fetą

wpis w: Lanczboks, Obiad, Przepiśnik | 0

Warzywa prosto z ogrodu smakują jakoś wyjątkowo. Powykrzywiane, mniejsze i upaprane błotem, a jednocześnie bardziej intensywne w smaku. Może to dlatego, że trzeba się nieźle napracować, aby otrzymać plony. A może dlatego, że potrawy z warzyw z własnego ogrodu podajemy niczym serce na talerzu – z największą starannością.

IMG_7032 IMG_7018

Nie jestem zbyt dobrym ogrodnikiem. Potrafię uśmiercić nawet miętę w doniczce! Za to moi bliscy zakładają warzywniki, ogrody ziołowe na parapetach i w pocie czoła hodują najpyszniejsze warzywa na świecie. A ja zbieram. Od wujka jarmuż, od mamy borówki, od szefowej chwasty, a od chłopca zioła. I z tego mojego zbieractwa zawsze coś się upichci. A czasem po prostu pochrupie. W każdym razie, dążę do tego, że najlepsze menu to menu „na winie”. Co się nawinie, to wrzucajmy do gara. Świeże, sezonowe, po prostu dobre. To są rzeczy, które same w sobie tworzą niezwykłe menu. Takie, które nie potrzebuje gwiazdek i fanfarów. Jest zwyczajnie pyszne.

Sałatka z truskawkami i fetą

Składniki

dwie garści mieszanki sałat
garść truskawek
50 g sera feta
opcjonalnie: kilka rzodkiewek z natką (tutaj: żółte)
2 łyżki płatków migdałowych
2 łyżki oliwy
sól, pieprz

Wykonanie

Sałaty myjemy i osuszamy. Truskawki myjemy, szypułkujemy i kroimy w plasterki. Ser feta kroimy w kostkę. Rzodkiewkę myjemy i kroimy korzeń w plasterki, a natkę siekamy. Płatki migdałowe prażymy na suchej patelni na złotobrązowy kolor. Oliwę mieszamy z solą i pieprzem. Każdy ze składników wkładamy do osobnej przegródki lanczboksa lub układamy je na talerzu i polewamy oliwą.