drożdżówki z malinami

Drożdżówki z malinami i cynamonową nutą

Przepis na bułeczki cytrynowe z jagodami znalazłam w książce „Dzień dobry. Śniadania z Małgosią Mintą”. Oczarował mnie od razu! Alternatywnie można w nim użyć malin, które akurat miałam pod ręką, więc zabrałam się do pracy. Nie byłabym jednak sobą, gdybym czegoś nie pozmieniała. Efekt był piorunujący.

drożdżówki z malinami IMG_7255

Lodówka mi świadkiem, nigdy więcej nie sięgnę po gotowe drożdżówki. Wolę zrobić je sama! Te, to było moje pierwsze podejście do drożdżowych słodkości. I, nie zamierzam być skromna, wyszły najpyszniejsze na świecie. Puchate ciasto, kwaśne maliny i chrupiąca kruszonka. Niczego więcej mi do szczęścia nie trzeba. No ok, może jeszcze tego, żeby te dobroci nie szły w boczki. Nie ważne. Lećcie na targ po maliny i kręćcie ciasto – na śniadanie, na deser, na łakomczucha!

Drożdżówki z malinami i cynamonową nutą

Składniki na 12 bułek

7 g suszonych drożdży
50 g cukru
175 ml mleka owsianego lub wody
500 g mąki pszennej
szczypta soli
1 łyżka soku z cytryny
50 g masła
2 jajka

Nadzienie
50 g rozpuszczonego i ostudzonego masła
50 g cukru lub ksylitolu
1/2 łyżeczki cynamonu
200 g świeżych lub mrożonych malin

Kruszonka
50 g masła w temperaturze pokojowej
50 g cukru
100 g mąki

Wykonanie

W dużym kubku łączymy 80 ml mleka (lub wody), 1 łyżkę cukru, 2 łyżki ciepłej wody i drożdże. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 15 minut. W misce mieszamy mąkę, resztę cukru i sól. Rozpuszczone masło, resztę mleka, sok z cytryny i jajka mieszamy  w osobnym naczyniu. Dodajemy masę jajeczną i drożdżową do mąki, a następnie wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie i sprężyste. Najlepiej zrobić to ręcznie – drożdże lubią ciepło dłoni. Odkładamy i przygotowujemy nadzienie.

Na nadzienie mieszamy masło z cukrem i cynamonem.

Ciasto drożdżowe rozwałkowujemy na prostokąt ok. 50 x 30 cm. Rozsmarowujemy na nim pastę maślano-cynamonową i układamy maliny. Następnie, zaczynając od dłuższego boku, zwijamy ciasto w roladę. Kroimy zwinięte ciasto ostrym nożem na 12 grubych na ok. 3 cm plastrów. Kawałki ciasta układamy „pionowo na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na 30-40 minut do wyrośnięcia.

W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i przygotowujemy kruszonkę. Masło cukier i mąkę mieszamy na gładkie ciasto, aż zacznie się kruszyć. Drożdżówki smarujemy roztrzepanym białkiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy przez 15-20 minut.

*Bazowy przepis pochodzi z książki „Dzień dobry. Śniadania z Małgosią Mintą”. Zamieniłam w nim mleko na roślinne, skórkę z cytryny na cynamon i jagody na maliny. Zmieniłam też czas wyrastania ciasta. Z resztą, zajrzyjcie do tej książki sami, bo naprawdę warto!