brownie z czeresniami lub wisniami

Brownie z czereśniami lub wiśniami

wpis w: Przepiśnik, Słodkości | 0

Brownie to mój numer jeden. Samograj, zawsze smakuje i zawsze się sprawdza. Brownie z czereśniami lub wiśniami smakuje jeszcze bardziej czekoladowo – dzięki kwaskowatym owocom. Na weekendowe lenistwo, piknik, urodzinowy prezent, a nawet łapówkę dla teściowej. Przetestowałam wszystkie warianty – sprawdza się wyśmienicie!

Są dwa obozy wielbicieli brownie: ci, którzy wolą niskie, mokre i gliniaste ciasto oraz ci, którzy wolą puszyste ciasto. Wszystko da się zrobić! Przepis na to pierwsze znajdziecie tutaj. Wysokie brownie nie musi być suche lub twarde jak kamień. Puchate, ale wilgotne, kwalifikuje się w sumie bardziej na placek czekoladowy. Nie ważne. Ważne, że dobre!

Składniki na dużą keksówkę

200 g masła
200 g gorzkiej czekolady
3 jajka*
150 g cukru
140 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g migdałów
150-200 g czereśni lub wiśni

Wykonanie

Masło rozpuszczamy, ale nie zagotowujemy. Dodajemy do niego połamaną w kostki czekoladę, rozpuszczamy i odstawiamy do ostygnięcia. W międzyczasie oczyszczamy, odpestkowujemy i kroimy na połówki owoce. Migdały grubo siekamy. Gdy masa czekoladowa będzie już letnia, przygotowujemy ciasto. Formę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia lub natłuszczamy. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą pianę. Dodajemy do nich masę czekoladową i mieszamy. Następnie dodajemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i migdały. Mieszamy na gładką masę. Ciasto wylewamy do formy i układamy na nim, wnętrzem do góry, owoce. Pieczemy w temp. 180 stopni przez ok. 50 minut.

*Na zakupach

Różne są zdania na temat jajek, ja jestem jajeczną konserwą. Kupuję jedynie jajka z wolnego wybiegu, ewentualne jedynki. A najczęściej takie prosto ze wsi. Po prostu jajecznica smakuje znacznie lepiej, gdy mam spokojne sumienie. A jeśli chodzi o świeżość jajek, bardzo łatwo ją sprawdzić. Wystarczy wrzucić jajko do szklanki z zimną wodą. Jeżeli opadnie na samo dno – jest świeże. A jeżeli zacznie się unosić w wodzie, wyrzućcie je. Nie warto ryzykować „aromatem” zbuka w całym domu, a tym bardziej zdrowiem.